Kamieniołom Kopulak
W tym poście – będą przede wszystkim zdjęcia. Ten kamieniołom mnie zaciekawił. Jak oni odcinają takie wielkie prostopadłościany? Będę musiała po googlować.
O ile w Kamieniołomie Wiśniówka woda była w kolorach niebieskiego (od lazurowego, do granatu) i odrobinę rudawa.. to tutaj.. poczułam się jak na Marsie. Kolor rdzawo-czerwony. Malownicze miejsce. Te kawałki skał wyglądają jak by jakieś olbrzymy porzuciły swoje zabawki i poszły na obiad..
Przy kopalni rosły olbrzymie grzyby. A między nimi resztki jedzenia – noga jakieś sarenki. Kopalnie można obejść na około, wokół niego jest coś w rodzaju ziemnego muru obronnego, a tam gdzie go nie ma są wielkie bloki skalne broniące wejścia na teren kamieniołomu. Pomiędzy blokami skalnymi i drzewami można sobie zerkać z bezpiecznej odległości na kamieniołom.
Przydatne informacje:
Parking – na skraju leśnej drogi
Jedna uwaga: to teren kopani – wiec, miejcie na uwadze wybierając się tu na wycieczkę. I najważniejsze jest bezpieczeństwo, wiec weź to pod uwagę przed wycieczką i w czasie. Wchodząc na teren kamieniołomu robisz to na własną odpowiedzialność. Wiec, nie przekraczaj ogrodzenia.
Tego dnia zobaczyłam:
- Szlak Piekielny (Piekielną Bramę i Piekło Dalejowskie)
- kamieniołom (uwaga: z dojazdem – bo droga była zamknięta, więcej na ten temat w poście)
- „Oczy ziemi” – dawny kamienołom Gębóra
- kamieniołom Kopulak
UWAGA: Kamieniołomy- każdy ogląda na własną odpowiedzialność.