Korbania (894)

Moja trasa: Bukowiec – Korbania – Bukowiec
GOT: 7
Tysięczniki Bieszczadów: n/d
Korona Bieszczadów: Korbania (894)
Dystans: 4.2 km
Szacowany czas: 1:38 h
link do trasy: https://mapa-turystyczna.pl/route/4qe2

Na tą górę nie wybrałabym się gdyby nie chęć zrobienia Korony Bieszczad Klubu Korony Gór RP. Bo w Koronie Bieszczadów Sanockiego PTTK, nie było tego szczytu na liście, a w ubiegłych latach – omijałam ten szczyt. Bo niski, bo daleko od moich regionów. Owszem, wiele razy słyszałam idź na Korbanie, tam są piękne widoki, Ale to nie mój dystans… nawet na leniwy dzień to za mało dla mnie. Przecież ja więcej kilometrów robię, gdy pieszo wracam z pracy (7.5km),.. wiec gdzie tam, te 4,2 km w obie strony. Toć to z namiotu szkoda wychodzić;-) no ale realizacja projektu wymaga poświęceń, wiec zawitałam na Korbanie.

Z Bukowca na szlak prowadzi szeroka droga, aż na piękny parking, przy której jest wiatka, i wszystko co można sobie wymarzyć przy wiacie. Stoliki, ławki, jest miejsce na ognisko, jest jakiś piec i nawet drewno i kijki do pieczenia jabłek lub kiełbasek czekają na chętnych. Czy można chcieć czegoś więcej? ba! nawet jest strumyk szemrzący leniwie przy wiacie. Po prostu marzenie.

Szlak na Korbanie to taki szlak na niedzielny spacerek po obiedzie. Niezbyt wymagający. Leniwy, Po drodze gdzie nie gdzie stoją ławeczki, wiec można przysiąść i napić się kawy z własnego kubeczka.

Być może brak mojego zachwytu nad ta trasą wynika z pogody, że cały czas siąpiło, i trudno było dostrzec mi to co innym zapiera dech w piersiach:-) Bo kiedy weszłam na szczyt, nie było obiecanych widoków, no ale to było do przewidzenia:)

Ale za to miałam coś co mnie zwykle zachwyca w takie dni. Przewalankę chmur. Ja po prostu uwielbiam, patrzeć na chmury jak je wiatr przenosi z jednej strony na drugą. Dla mnie to najlepszy teatr świata. Mogę gapić się na chmury bez końca.

Na szczycie all exclusive:

  • są stoliki
  • jest miejsce na ognisko
  • jest wiata/schron – wiec, można zanocować
  • jest wieża widokowa. Na wieży znalazłam miotłę, próbowałam nią polatać, ale bez sukcesów. Chyba zabrakło mi jakiegoś genu. Słaba wiedźma ze mnie.

Jak troszkę popodziwiałam chmury, to zaczęły pojawiać się widoczki. Wiec, może jednak coś w tym jest że z Korbani są niesamowite widoki. Jednym słowem: przyjdź i przekonaj się sam. Warto;)

Powrót na parking tą samą trasą:) w drodze powrotnej spotkałam pierwszych ludzi tego dnia:) może dlatego, że przestało padać.

a ja tym czasem powędrowałam swoim projektem „Bieszczady to nie tylko szlaki”