Karkonosze

Karkonosze to moja druga miłość górska, pierwszą są Bieszczady.

Dawniej bywałam co miesiąc, od wiosny, do później jesieni. Korzystałam ze świetnego połączenia PKP do Jeleniej Góry i Szklarskiej Poręby. Ileż to nocy spędziłam podróżując w pociągu Karkonosze. Noc z piątku na sobotę, w pociągu, cały dzień chodzenia, nocleg w jednym ze schronisk, w zależności gdzie doszłam, i niedziela znowu na szlaku i potem biegusiem, biegusiem by złapać nocny pociąg do domu. I w poniedziałek, jak każdy odpowiedzialny korpoludek, punkt 9:00 siedziałam przed komputerem w biurze. Trochę czasu minęło od tamtej pory. Powrotów w Karkonosze było wiele, a ile osób tu przywiozłam by zachwycili się nimi tak bardzo jak ja.

Odświeżenie swojej znajomości z Karkonoszami, zaczęłam od odwiedzin u samej królowej. Piękna i majestatyczna. Z cierpliwością wytrzymująca stada ludzi zdeptujące jej zbocza. Po prostu królowa.


Karkonosze - Śnieżka

2021-11-12
Śnieżka (1603 m n.p.m.)

Bardzo fajny szlak. Wisienką na torcie było samo podejście pod Dom Śląski, a następnie na samą Królową. Pogoda piękna, słonce jeszcze nie roztopiło lodu i śniegu, który zalegał na szlaku, przez co chwilami było bardzo ślisko i troszkę niebezpiecznie. Ale bez pośpiechu, na spokojnie…królowa poczeka…

Czytaj dalej….


2021-11-13
Pielgrzymy – Słonecznik – Schronisko Strzecha Akademicka – Schronisko Samotnia

Tu mnie czekało wielkie zaskoczenie, i gdyby nie widoki, nie przypominała by trasy, która przechodziłam dawniej. Trasa ultra łatwa, ucywilizowana, kładki, pomosty, chodniki z kamieni…

Na szczęście Pielgrzymy i Słonecznik nadal bez zmian. Posągowo wypatrują turystów i podróżników.

Czytaj dalej…