Korona Gór Polskich

Chociaż po górach, chodzę już tak dawno, to nigdy nie zdobyłam żadnego odznaczenia. Kilka razy nawet zaczynałam zbierać pieczątki by otrzymać odznakę PTTK GOT, ale potem porzucałam zbieranie pieczątek i spisywanie szlaków. Jakoś nie po drodze mi z tym. Ale w związku z tym, że odkryłam to że pomijam wiele szczytów i pasm górskich, i ciągle chodzę po tych samych szlakach to pomyślałam, że zdobywanie jakieś odznaki  to trochę pomoże mi zawitać tam, gdzie nie bywałam do tej pory. Przy okazji przeglądania stron o szczytach, odkryłam, że są ludzie którzy noszą po 20 książeczek i hurtem zdobywają odznaczenia.

Wybrałam, że zdobędę odznakę Korony Gór Polskich i przy okazji odznakę PTTK GOT, bo przecież nie będę jechała przez pół Polski by wejść tylko na jeden szczyt dla zdobycia punktów, czy pieczątki. Spokojnie i bez galopu;-) bo przecież w moim podróżowaniu nie chodzi o tylko zaliczać szczyty..

Trochę mi tylko szkoda, że loża Korony Gór Polskich nie uznaje szczytów, które się zdobyło zanim się przystąpiło do Klubu. Ale rozumiem, trzeba jakoś udowodnić, że się było:) wiec, na niektóre szczyty będę wrócę…

Do Korony Gór Polskich zostało wybranych 28 szczytów. Założenia były takie, że z każdego pasma wybierany jest jeden szczyt, na który prowadzi szlak turystyczny. Założenia zostały zatwierdzone 13 grudnia 1997 roku i jednocześnie ten dzień jest dniem inauguracji Klubu Korony Gór Polskich.

Celem było m.in. przybliżenie niektórych pasm górskich i szczytów, oraz zachęcenie do górskiej turystyki. Patrząc na niektóre zdjęcia, gdy ludzie idą gęsiego, jeden za drugim, można powiedzieć ze cel został osiągnięty. Na inne z czasem została doprowadzona kolejka linowa i zdobycie ich jest możliwe już dla każdego. Na niektórych szczytach są tłumy ludzi – co mnie odstrasza. Może te najpopularniejsze zdobędę poza sezonem.

… a na razie czekam, na chwilę gdy znów mnie wezwie szlak (i będę miała kilka dni urlopu) i powoli przeglądam mapy, sprawdzam jak mogę sobie trasy zaplanować…


Moje szczyty Korony Gór Polskich:

2022-05-03

Beskid Żywiecki – Babia Góra (Diablak) – 1725 m n.p.m.

Babia Góra – zwana też Kapryśnicą. Oj. jej kaprysy dały mi się mocno we znaki… Ale i tak tą panią lubię. Ma swój charakterek…oj ma;-)

Czytaj dalej…


Karkonosze - Śnieżka

2021-11-12


Karkonosze – Śnieżka – 1603 m n.p.m.


Królowa zdobyta! oj, chwilami było ciężko było.. ślisko.. a przede wszystkim tłoczno… ale królowa znosiła to z majestatycznym dostojeństwem…

Czytaj dalej…


Góry Izerskie - Wysoka Kopa

2021-11-11

Góry Izerskie – Wysoka Kopa – 1126 m n.p.m.

Ciekawa sprawa… najwyższy szczyt Gór Izerskich, a tak na uboczu, bez szlaku, wydeptane ścieżki. Teraz wcale się nie dziwie, że rok temu, pominęłam wizytę na tym szczycie.

Dla mnie fajne podejście, bo nie był to deptak. Trochę błota, kamieni. To jest to co lubię.

Czytaj dalej…


2021-09-06

Beskid Śląski – Skrzyczne – 1 257 m n.p.m.

Ten szczyt zdobyłam przy okazji, realizacji marzeń, by odwiedzić trójstyki granic. W związku z tym, że Skrzyczne było po drodze, więc…
I w ten sposób zdobyłam swoją pierwszą pieczątkę, wcześniej ich nie zbierałam.

Czytaj dalej…


2021-07-04 i 2021-07-05


Bieszczady – Tarnica – 1346 m n.p.m.

Zwykle szczyt Tarnicy omijałam, przechodziłam obok, ale na sam szczyt się nie wybierałam. Tłok, hałas, jakieś małe awanturki – nie lubię tego. Ale w tym roku, było pięknie. Szczyt miałam do swojej dyspozycji. Pierwszego dnia szczyt ukrył się w mleku, a w drugim było już późnawo, wiec ludzi też nie było… i fajnie:-)

Czytaj dalej…


2021-05-20

Pieniny – Wysoka – 1050 m n.p.m.

Szczyt zdobyty, tak przy okazji, plan był by przejść się Wąwozem Homole i potem zobaczyć Rezerwat Białej Wody, a że po drodze pojawił się szczyt, to na niego weszłam…

Czytaj dalej…


2021-05-17

Gorce – Turbacz 1310 m n.p.m.

I proszę się przyznać, kto ma swoją górę? Ja mam… 1310 to moja data urodzin, oczywiście nie rok… Kiedyś przyjadę tu by uczcić jakąś okrągłą rocznicę…

Czytaj dalej…